Łączna liczba wyświetleń

piątek, 11 stycznia 2013

SIENA - PERŁA ŚREDNIOWIECZA

Pomyślałem sobie że czas zabrać Państwa na kolejną wycieczkę. Dzisiaj odwiedzimy średniowieczną perełkę czyli Sienę. To stare etruskie miasto miało pecha w postaci groźnego i potężnego w owych czasach konkurenta jakim była Florencja. Przez kilkaset lat toczono wojny między Sieną a Florencją a szala przechylała się raz w jedną raz w drugą stronę aż do połowy wieku XVI kiedy to Republika Sieneńska poddała się władcy Florencji Cosimo I i została przez nią zdominowana. Od tego czasu rozwój miasta był przez Florencję celowo hamowany aby zbytnio nie urosło w siłę. Może to i dobrze bo zachowała w ten sposób przepiękny sredniowieczny wygląd. Kilka razy byłem w Sienie ale nigdy na dłużej więc nie miałem możliwości obejrzenia wszystkiego co jest warte obejrzenia , jednak wspomnienia spaceru po PIAZZA DEL CAMPO czy widok bodaj najpiękniejszej w Italii  katedry pozwala mi sądzić że kiedyś pojadę tam celowo.

zdjęcie nie jest moją własnościa



zdjęcie nie jest moją własnością


Centralnym punktem miasta jest Piazza del Campo , przepiękny plac w kształcie wachlarza wybrukowany cegłą i marmurem. Nad placem góruje TORRE DEL MANGIA strzelista wieża do której przylega PALAZZO PUBLICO z jedną z najlepszych toskańskich galerii sztuki. Jeżeli nie mamy ochoty wspinać sie na wieżę ani oglądać dzieł sztuki w galerii możemy zasiąść przy stoliku w jednej z kawiarenek i smakować średniowieczny charakter miasta. Szczególnie piękny jest wieczorem.



zdjęcie nie jest moją własnością


zdjęcie nie jest moją własnościa
 Wspomniałem o sieneńskiej katedrze. W odróżnieniu od florenckiej Duomo , która jest trochę surowa , Duomo w Sienie aż bije po oczach bogactwem dzieł sztuki , fresków , rzeźb i przepięknej marmurowej posadzki. W katedrze możemy obejrzeć dzieła takich twórców jak Rafael Santi , Michelangelo Buonarroti , Ghiberti czy Donatello a kazalnica wykonana przez Nicolę Pisano , ozdobiona płaskorzeźbami ukazującymi życie Chrystusa to rzeźbiarskie arcydzieło.

zdjęcie nie jest moją własnością



zdjęcie nie jest moją własnością


Wracamy na Piazza del Campo które słynne jest także z innego powodu. To na tym placu dwa razy do roku 2 lipca i 16 sierpnia odbywa się słynny wyścig IL PALIO. Na usypanym wokół placu torze jeźdźcy , przedstawiciele contrad czyli dzielnic ,  ubrani w sredniowieczne stroje trzy razy okrążają plac w gonitwie w której obowiązuje jedna reguła, nie wolno łapać za cugle cudzego konia , poza tym wszystkie chwyty dozwolone. Formuła wyścigu powoduje że to dość niebezpieczna zabawa biorąc pod uwagę fakt że jeździ się na oklep.
Sam wyścig twa zaledwie kilkadziesiąt sekund ale przygotowania do niego trwają całymi tygodniami.  Ulice przemierzają kolorowe orszaki z flagami rywalizujących w wyścigu contrad z doboszami walącymi w bębny. Jednakże to co dzieje sie w dniu wyścigu to istne szaleństwo. Jakbyśmy znaleźli się w innej epoce. Na ulicach rozstawione są stoły przy których do późnych godzin nocnych jedni będą celebrować zwycięstwo a reszta rozpamiętywać porażkę w tym naprawdę prestiżowym dla sieneńczyków wyścigu. W wyścigu który ja miałem okazję oglądać wygrała contrada " Pantera "

zdjęcie nie jest moją własnościa
zdjęcie nie jest moją własnością

zdjęcie nie jest moją własnościa

flagi contrad ( dzielnic )

Zwyciężyła contrada Pantera

Zwycięski koń i dżokej

Porozstawiane stoły biesiadne

Tłumy na placu

Nie można nie wspomnieć iż ze Sieny z pochodzi słynne " Panforte di Siena " czyli ni to ciasto ni to piernik z olbrzymią ilością migdałów , orzechów i innych bakalii.

zdjęcie nie jest moją własnością

a z połozonego nieopodal miasteczka Montalcino pochodzi wyśmienite wino Brunello di Montalcino




Pozostaje mi tylko zaprosić do odwiedzenia Sieny przepięknego , toskańskiego miasta tak kultywującego stare średniowieczne tradycje.

środa, 9 stycznia 2013

SPAGHETTI ALLA NAPOLETANA

Kolejny przepis na szybki obiadek. Najsmaczniejszy wiosną i latem gdy mamy dostęp do świeżej dymki oraz świeżutkich pachnących pomidorów. W okresie jesienno - zimowym rzadko kupuję pomidory. Do sosów stosuję puszkowane albo passatę.




składniki

1 pęczek dymki pokrojonej
2-3 ząbki czosnku posiekane
1 puszka pomidorów albo passaty
2 łyżki przecieru pomidorowego
2-3 łyzki octu balsamicznego
1 papryczka peperoncino
oliwa extra vergine
sól , swieżo zmielony pieprz



Na rozgrzanej oliwie podsmażam dymkę i czosnek


Dokładam pomidory , peperoncino , przecier pomidorowy i smażę kilka minut


Dodaję ocet balsamiczny i smażę kilka minut.


Pod sam koniec dodaję posiekaną bazylię


Ugotowany w międzyczasie makaron wykładam na talerze i posypuję zestruganym parmezanem

czwartek, 3 stycznia 2013

KURCZAK W SOSIE MUSZTARDOWYM

Natknąłem się na ten przepis w którejś z licznych w moim domu książek kucharskich. Zaintrygowało mnie połączenie kurczaka , makaronu i musztardy więc postanowiłem spróbować. Powiem tak. Mnie na kolana nie rzuciło a moi synowie twierdzili że ciekawe. Wyszło troszeczkę za bardzo musztardowe. Powtórzę to jeszcze kiedyś ale z pewnymi modyfikacjami o których poniżej. Zaletą jest prostota i szybkość wykonania. W sam raz na szybki obiad.


składniki

2 piersi z kurczaka
3 łyżki roztopionego masła
4 łyżki średnio ostrej musztardy ( użyłem Dijon )
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżka brązowego cukru
1 łyżeczka sproszkowanej papryki
sól , świeżo zmielony pieprz
2 łyżki oliwy extra vergine



Masło , musztardę , sok z cytryny , cukier i paprykę mieszamy w miseczce , doprawiamy solą i pieprzem.



Otrzymaną zaprawą smarujemy pokrojone ukośnie piersi z kurczaka i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp. 200 stopni na 15 - 20 min.



Wyjmujemy , odwracamy na drugą stronę i znów wstawiamy do piekarnika na 15 min. W tym czasie gotujemy makaron. W przepisie podano lumaconi. Ja z braku lumaconi użyłem gnocchi. Do gotującego makaronu dodajemy 2-3 łyżki oliwy. Po ugotowaniu wykładamy makaron na półmisek , na wierzch mięso z kurczaka i polewamy sosem. Podajemy gorące.



Reasumując. Danie ciekawe aczkolwiek musztarda Dijon firmy Develey jest ociupinkę za ostra. Proponuję użyć łagodniejszej albo też 3 zamiast 4 łyżek jak w przepisie. Zamiast piersi z kurczaka możemy użyć udek albo skrzydełek.

poniedziałek, 31 grudnia 2012

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU

Najserdeczniejsze życzenia noworoczne dla wszystkich odwiedzjących tę stronę. Aby nadchodzący 2013 rok był wolny od trosk , problemów i wszelkich zawirowań. Aby pozwolił dalej cieszyć się z przeżywania kulinarnych fascynacji kuchnią włoską , śródziemnomorska i wszelka inną.


zdjęcie nie jest moja własnością

HAPPY NEW YEAR, FELICE ANNO NUOVO, BONNE ANNEE, FELIZ ANO NUEVO, שנה טובה
Wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń

                                                    życzy

                                                  ADAMS

MINESTRONE

W Italii zupy jada się często i nader chętnie. Trudno się temu dziwić gdy ma się takie bogactwo świeżych warzyw. Minestrone to włoska klasyka. Nie ma jednego przepisu na tę pyszną zupę. Różnią sie  w zależności od regionu oraz pory roku. Nazwa pochodzi od słowa " la minestra " co oznacza po prostu zupę a składnikami są lokalne i sezonowe warzywa. Jedno można o niej powiedzieć. Jest po prostu przepyszna. Chociaż powinna być przygotowywana ze świeżych warzyw o które w zimie, szczególnie w naszym klimacie, trudno to z powodzeniem udaje się ze składników marketowych. Zamiast świeżych pomidorów użyłem puszkowanych które moim zdaniem są lepsze niż te tzw. świeże dostępne w sklepach.


                                      


składniki

1 duża cebula posiekana
6-7 szalotek posiekanych
3 ząbki czosnku zmiażdżone
2 duże marchwie pokrojone w kostkę
2-3 ziemniaki pokrojone w kostkę
2 łodygi selera naciowego pokrojone
kilka gałązek świeżej bazylii posiekanej
100 - 150 g boczku pokrojonego w kostkę
2 łyżki przecieru pomidorowego
1 puszka pomidorów
spory kawałek skórki parmezanu
50 g masła
50 ml oliwy extra vergine
2l bulionu warzywnego
ok. 100 g połamanego spaghetti
sól , swieżo zmielony pieprz
starty parmezan do posypania



Rozgrzewamy w garnku oliwę i masło i smażymy przez kilka minut boczek.




Dokładamy cebulę, szalotki oraz czosnek i smażymy 2-3 minuty.



Dodajemy seler, ziemniaki, marchew i smażymy 2-3 minuty.




Dodajemy cukinię, przykrywamy i dusimy razem ok 15 minut.


Dolewamy bulion, dodajemy przecier pomidorowy, pomidory, skórkę od parmezanu a następnie doprawiamy solą i pieprzem i gotujemy na średnim ogniu ok 1 godz. Wyjmujemy skórkę od parmezanu i wyrzucamy.



Dodajemy spaghetti i gotujemy ok 10 min. W połowie dodajemy posiekaną bazylię. Wykładamy na talerze, posypujemy świeżo startym parmezanem i podajemy gorące.



Moi dwaj synowie byli zachwyceni tą zupą i włączam ją z wielką przyjemnością do żelaznego domowego menu. Będzie także towarzyszyła mi w trakcie narciarskich wyjazdów.

niedziela, 30 grudnia 2012

KREWETKI ZAWIJANE W BOCZKU

Zbliża się Sylwester. Czas zabawy i szalonego imprezowania. Dla niektórych na wielkich balach a dla niektórych na prywatkach. Dla tych ostatnich propozycja przekąski, przystawki czy też razwmordeczki takiej w sam raz na zagryzienie kieliszeczka czegoś mocniejszego. Będąc kiedyś na proszonej kolacji zostałem poczęstowany suszoną śliwką zawiniętą w plasterek boczku i podpieczoną w piekarniku. Było pyszne. Śliweczka słodkawa a boczek chrupiący. Zmodyfikowałem troszeczkę ten pomysł i zamiast śliwki użyłem krewetek. Po raz pierwszy zrobiłem to na moje okrągłe urodziny a ponieważ miało duże wzięcie postanowiłem podzielić się tym pomysłem. Może komuś się przyda na sylwestrową imprezkę.




składniki

krewetki ugotowane
plasterki boczku
oliwa extra vergine.

Krewetki rozmrażamy i osuszamy na papierowym ręczniku. Plastrami boczku owijamy każdą krewetkę i spinamy wykałaczką. Smażymy na odrobinie oliwy na patelni albo też w piekarniku. Nie ma co więcej się rozpisywać o kolejnych etapach przygotowania. Od razu widać czy już gotowe czy też jeszcze nie. Boczek powinien być chrupiący. Możemy podać z cytryną , limonką , melonem albo tylko posypane posiekaną natka pietruszki.
Sos może posłużyć do maczania świeżej bagietki lub ciabatty.

sobota, 29 grudnia 2012

KRÓLIK W POMIDORACH

Od dłuższego już czasu szukałem królika. A to do stifado , a to do paelli. Nie jest to zadanie proste bo to wciąż mięso w Polsce niedoceniane. Z uwagi na to iż przyrządzałem go po raz pierwszy oparłem się na przepisie z książki traktującej o kuchni włoskiej wprowadzając trochę modyfikacji.     " Kłólik w pomidołach " Elmer Fudd byłby zachwycony.


składniki

tusza z królika - ok 1,2 - 1,5 kg
1 cebula drobno posiekana
2 szalotki drobno posiekane
1 łodyga selera naciowego pokrojona
3 ząbki czosnku posiekane
150 ml białego wina
1 puszka pomidorów
2-3 łyżki świeżej bazylii
sól , świeżo zmielony pieprz
40 g masła
2 łyżki posiekanej natki pietruszki


Tuszkę królika dzielimy na części. Na patelni rozgrzewamy masło i smażymy na nim cebulę, szalotki, czosnek i seler naciowy przez 3-4 minuty.


Zwiększamy ogień, dodajemy porcje królika i obsmażamy z każdej strony aż się zrumieni



Dolewamy wino i gotujemy aż większość odparuje.



Dodajemy pomidory z puszki, doprawiamy solą i pieprzem, doprowadzamy do wrzenia a następnie zmniejszamy ogień i na średnim dusimy królika ok 1,5 godz. od czasu do czasu odwracając mięso na drugą stronę.



Pod koniec duszenia dodajemy posiekaną bazylię.



Po tym czasie mięso powinno być miękkie. Wykładamy na talerze i posypujemy natką pietruszki.



Mój najstarszy syn stwierdził że przy tym króliku to kurczak niech się schowa. Miło słyszeć.